Pieśni naszej wiary po raz drugi (zdjęcia, filmowe urywki nieidealne)
Koncert Pieśni naszej wiary odbył się w wiślańskim zborze 14 lutego. Była to druga odsłona pomysłu, by nie tylko słuchać ale też razem śpiewać. Wiele osób na naszym terenie angażuje się w działalność chórów, zespołów, grup śpiewaczych i regionalnych. Dlatego zawsze warto się spotkać i chwalić Boga.
Kiedy coś się organizuje, nie zawsze wszystko ułoży się zgodnie z planem. Tak było i tym razem, ponieważ koncert miał prowadzić Darek Lazar, ale choroba spowodowała jego absencję. Koncert miał być transmitowany, jednak i to nie doszło do skutku. To z kolei spowodowała, że ta muzyczna uczta będzie unikalnym doświadczeniem około 100 uczestników, którzy zdecydowali się wziąć udział na żywo w tym wydarzeniu.
W koncercie udział wzięli różni wykonawcy, zarówno instrumentaliści jak i zespoły. Podkreślić należy duże zaangażowanie rodziny Wantuloków, którzy śpiewali w kilku odsłonach, ale kulminacją było piękne wykonanie pieśni „Jeruzalem” przez Dorotę na sam koniec koncertu. Wielką radość sprawił nam, przyjmując zaproszenie do wspólnego muzykowania, zespół CDN działający przy Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Istebnej. Zespół powstał w 2019 roku, a prowadzi go Pani Sylwia Śliwka, zaś jego nazwa oznacza „Chrystus Daje Nadzieję”. Zespół zaśpiewał dla nas 4 utwory, między innymi: „Postanawiam iść za moim Panem” i „Boża dobroć”.
Jednak równie ważnym elementem koncertu był wspólny śpiew. Razem wykonaliśmy 7 hymnów. Zaśpiewaliśmy „Dziękujmy Bogu wraz”, „Skało wieczna”. Nie zabrakło też „Ojcowskiego Domu”, która to pieśń zawsze porusza i przypomina o rodzinnym domu. Jednak pieśń „Święty, Święty, Święty” zaśpiewana całym sercem Bogu na chwałę chyba wywarła największe wrażenie. Nie sposób też było ją zaśpiewać inaczej niż na stojąco, tym bardziej, że w swej treści mówi o świętym Bogu, który oczyszcza z grzechu człowieka. W Ap 14,3 czytamy, że w niebie znajdowali się z Barankiem ludzie, którzy Śpiewali oni jakby nową pieśń. Rozbrzmiewała ona przed tronem, przed czterema istotami i przed starszymi. Nikt nie mógł się tej pieśni nauczyć oprócz stu czterdziestu czterech tysięcy tych, którzy zostali wykupieni z ziemi. Każda ze śpiewanych podczas koncertu pieśni ma swoją historię, każda powstała w unikalnych okolicznościach i jest efektem konkretnych doświadczeń autorów. Śpiewając je osobiście, podczas zgromadzeń czy koncertów uczymy się tej nowej pieśni. Te pieśni są także wyrazem naszych przeżyć, a w związku z tym nikt w niebie nie może się ich nauczyć. Ale to właśnie nimi będziemy mogli uwielbiać Boga, kiedy Jezus powróci i będziemy wśród zbawionych!
Koncert zakończyliśmy pieśnią „Stój przy mnie” będącą wyrazem świadomości, że w każdej chwili naszego życia potrzebujemy, by Jezus stał przy nas, bo bez niego nie
jesteśmy w stanie prowadzić zwycięskiego życia i osiągnąć celu, jakim jest zbawienie.
Po koncercie oczywiście spędziliśmy jeszcze trochę czasu razem przy wspólnej kolacji i, a jakże, deserze!













