Szczególnie błogosławiona sobota

24 dzień maja okazał się szczególnie błogosławioną w naszym zborze sobotą, ponieważ w tym dniu zbiegło się kilka szczególnych wydarzeń. Po pierwsze, odwiedził nas zespół młodych ludzi, którzy postanowili spędzić weekend w naszym zborze, aby wspólnie razem ćwiczyć swój repertuar, a w sobotę usłużyli nam piękną oprawą muzyczną do nabożeństwa. Anabasis, bo tak nazwali swój zespół, tworzy 9 młodych instrumentalistów grających na: pianinie, flecie poprzecznym, klarnecie, waltorni, skrzypcach, altówce oraz wiolonczeli. Ich siłą jest wykształcenie muzyczne, zapał i chęć wspólnego grania, mimo że na co dzień dzielą ich setki kilometrów. Jednak znajdują rozwiązania i regularnie spotykają się w zborach, do których uczęszczają, i oprócz prób również służą swoimi talentami podczas wspólnych pieśni oraz wykonując przygotowywane utwory. Nazwa zespołu to figura muzyczno-retoryczna, która była szeroko stosowana zwłaszcza w muzyce baroku. Jej zastosowanie służy wyrażeniu treści podniosłych, radosnych, oznaczających wzrost, wywyższenie. To muzyczny odpowiednik „wzrostu”, czy „pochodu w górę”, który pojawiał się w kontekście tekstów mówiących o zmartwychwstaniu Jezusa, wniebowstąpieniu, niebie i boskości. I właśnie tego typu muzykę tworzą ci młodzi ludzie. Wykonują oni utwory pełne wzniosłości, spokoju i nabożeństwa z pełnym zaangażowaniem i przekonaniem, że to co tworzą jest wykonywane na chwałę Panu. To było dobre doświadczenie móc śpiewać przy akompaniamencie zespołu, kiedy zarówno muzyka jak i treść niosła w górę przed Boży tron w niebie. Pozostaje więc życzyć zespołowi Bożych błogosławieństw i żeby to On wspierał ich służbę, a my byśmy mogli jeszcze nie raz słyszeć w ich muzyce niebo.


Co roku w maju na okoliczność Dnia Matki i w dalszej kolejności Dnia Dziecka staramy się zaakcentować w naszym zborze ten czas, który przypomina o znaczeniu rodziny, tym bardziej, że silna rodzina to fundament silnego Kościoła i społeczeństwa. Nie inaczej było i w tym roku, bo na sobotę 24 maja najmłodsi przygotowali kilka wierszy, w których wyrażali wdzięczność dla rodziców za ich miłość i zaangażowanie, a także zaśpiewali pieśń nr 509, która jest prośbą o Boże błogosławieństwo dla Mamy. Tu należy zauważyć, że nasi najmłodsi nie obawiają się solówek, a i we wspólnych partiach poradzili sobie świetnie.

Natomiast w godzinach popołudniowych tej soboty spotkaliśmy się na Kozińcach, gdzie mogliśmy wspólnie zaśpiewać kilka pieśni w towarzystwie nieco okrojonej orkiestry Echo Adwentu, wysłuchać krótkiej refleksji Daniela Skwarka, który przypomniał na podstawie relacji nieżyjącego już Pawła Cieślara, jak rozpoczęła się II Wojna Światowa w Wiśle i ten wieczór, kiedy cała rodzina zebrała się, by wołać do Boga o Jego prowadzenie i ochronę w czasie, kiedy ich życie w szczególny sposób każdego dnia było zagrożone. Celem tego spotkania było również to, żeby ze sobą być, móc porozmawiać i oczywiście zjeść coś smacznego, co się bez wątpienia udało. Nie bez znaczenia był także fakt, że pogoda nam dopisała, mimo, że w poprzedzających dniach raczej było zimno i mokro, a tego dnia świeciło słońce i temperatura była wystarczająca by spotkać się na „polu”.

Tak więc bez wątpienia możemy uznać, że sobota 24 maja była jedną z bardziej wyjątkowych sobót w naszym zborze. Niech będzie chwała naszemu Bogu, że daje nam takie możliwości!